Wiadomo że rośliny w domu to piękny dodatek do wystroju, poza tym poprawiają mikroklimat i wpływają dobrze na samopoczucie. Niestety wiele osób z nich rezygnuje, bo rośliny bywają kapryśne i albo boimy się, że nie damy sobie z nimi rady, albo też każdy okaz ląduje zwiędnięty w śmietniku. Może ogrodnikowi nie wypada się przyznać, ale ja też nieraz załatwiłam paprotkę a nawet kaktusa. Jeśli też należycie do grona zabójców roślin doniczkowych, ta książka może wam się przydać.
Autorka prowadzi kwiaciarnię Grace & Thorn, więc jej książka oparta jest na latach jej doświadczeń, a jak sama dodaje, wcześniej wcale nie miała ręki do roślin. Poradnik podzielony jest na kilka rozdziałów. Najobszerniejszy traktuje o pochodzeniu roślin, i jak to wpływa na ich życie w domach. Jest to bardzo ważne, bo jak wiadomo, rośliny pochodzące z wilgotnych lasów będą potrzebowały innych warunków niż pustynne sukulenty. Autorka proponuje, jakie pomieszczenia nadają się dla jakich gatunków i moim zdaniem to świetne i bardzo pomocne. Oczywiście dosyć dużo popularnych gatunków jest dokładnie opisanych ale to nie wszystko - w książce znajdują się też rozdziały o doborze doniczek, szpitalu dla roślin w ciężkim stanie, układaniu kwiatowych bukietów czy wywiady z osobami, dla których rośliny są bardzo ważne. Jak nie zabić swoich roślin to bardzo praktyczny poradnik i dla mnie najbardziej przydatne były wskazówki co do podlewania, jako że jestem nadopiekuńcza i często przelewam rośliny.
Nie mogę nie wspomnieć o ślicznym wydaniu i całej masie zdjęć zawartych w książce. Są bardzo inspirujące i klimatyczne i mogą stanowić małą ściągawkę dla osób, które nie wiedzą jak zaaranżować swoich podopiecznych. Poza tym wszystko jest napisane dosyć rzeczowo i przyjemnie, chociaż jak na mój gust trochę zbyt poufale. Lubię kiedy autor jest "wyluzowany", ale czytanie co rozdział o piciu Krwawej Mary przy podlewaniu było trochę nużące i mało profesjonalne. Warto też zauważyć że w Wielkiej Brytanii popularne są nieco inne gatunki niż u nas, dlatego nie przeczytamy o np. skrzydłokwiatach, sansewierii czy prezentowych pewniakach - storczykach. Natomiast sporo jest ciekawych roślin, o których nawet nie słyszałam i teraz bardzo chcę je mieć :)




